Edukacja

Jak motywować na lekcjach historii?

Lekcje historii mogą być świetną i inspirującą przygodą a także okazją do ćwiczenia kompetencji przyszłości. Co robić, żeby młodzi ludzie angażowali się w lekcje? Jak motywować? Oto moje sprawdzone sposoby!

Gamifikacja na lekcjach historii

Gamifikacja (zwana też grywalizacją) świetnie zmotywuje do działania na każdej lekcji. Mechanizmy gier, czyli pozytywna rywalizacja, zdobywanie punktów, pozytywne emocje które temu towarzyszą sprawiają, że młody człowiek nawet nie wie, że się uczy. Najprostszą formą gamifikacji są quizy, które można przygotować w różnych aplikacjach. Ja najbardziej lubię Kahoota. Badania dowiodły, że nawet muzyczka grająca w czasie rozgrywki ma działanie motywujące!

O moich ulubionych sposobach na motywowanie uczniów i uczennic mówiłam na bezpłatnym webinarze. Oto grafnotka przygotowana przez Danusię Kitowską a kilka akapitów niżej znajdziesz zapis ze spotkania.

Herstoria

Uwielbiam kobiecą stronę historii i wprowadzanie wątków herstorycznych na lekcje świetnie się u mnie sprawdza. Uczennice i uczniowie też zastanawiają się dlaczego tak mało kobiet widnieje w szkolnych podręcznikach i każda wzmianka jest dla nich bardzo cenna. Mówię więc o władczyniach, badaczkach, kobietach w sztuce i kulturze, na wojnie… Wszak, jak powiedziała Michelle Perrot „Historia bez kobiet jest raczej niemożliwa”.

Debata oksfordzka

Debata oksfordzka jest idealna na niemal każdą lekcję, niezależnie od przedmiotu. Ale na historii sprawdza się genialnie! Więcej o tej metodzie pisałam w TYM WPISIE, a dziś chętnie podam Ci przykłady tez, które możecie rozważyć:

  1. Powstanie Warszawskie nie miało sensu
  2. Nie warto uczyć się historii
  3. Janusz Korczak nie istniałby bez Stefanii Wilczyńskiej
  4. Powstania narodowowyzwoleńcze były gorszą metodą na odzyskanie niepodległości niż współpraca z zaborcą
Tutaj można obejrzeć cały webinar

Historia lokalna i rodzinna

Wywiady z dziadkami o życiu w PRL, szukanie lokalnych bohaterek i bohaterów, tworzenie drzewa genealogicznego własnej rodziny – to się nazywa historia! Takie badania są dużo bliższe niż ta odległa, wielka historia. Lokalne i rodzinne wątki warto wplatać w nasze lekcje, żeby wywołać emocje i budować poczucie, że każdy z nas ma korzenie i jednocześnie tworzy historię. Dobrym pomysłem jest kręcenie reportaży o lokalnych miejscach pamięci, albo nagrywanie podcastów z członkami społeczności lokalnej.

Do rodzinnych badań inspiracją może być „Sztambuch rodzinny” Jana Rzymełki. Jest naprawdę pięknie wydany i praca z nim może być świetną przygodą.

Więcej ciekawych i angażujących metod, narzędzi i inspiracji znajdziesz w moim kursie „Narzędziownik nauczyciela historii”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.