Edukacja

Edukacja klimatyczna -3 pomysły na lekcje

Temat zmian klimatycznych i grożącej nam katastrofy na szczęście staje się coraz bardziej popularny w przestrzeni publicznej – głównie za sprawą niezwykle aktywnej młodzieży skupionej wokół inicjatywy Młodzieżowy Strajk Klimatyczny (MSK). Nadal temat ten jest jednak zagadnieniem, którego system edukacji nie traktuje priorytetowo. Wierzę, że na każdym przedmiocie jesteśmy jednak w stanie wprowadzić elementy edukacji klimatycznej. Oto 3 pomysły na lekcje związane ze zmianami klimatycznymi:

1. Debata oksfordzka „Jednostka nie ma wpływu na zmianę klimatu”

Debata jest dobra na wszystko. Kształtuje umiejętności miękkie, rozwija myślenie krytyczne, uczy wyszukiwania i selekcjonowania informacji. Jej największą zaletą jest jednak całościowe spojrzenie na problem, poznajemy bowiem bardzo konkretne argumenty zwolenników i przeciwników danej tezy. Napakowana jest więc wiedzą, która musi pochodzić ze sprawdzonych źródeł.

Taką debatę możecie przeprowadzić w klasie np. na lekcji WOS-u lub wychowawczej, a jeśli w szkole działa Klub Debat zorganizować pokazową debatę dla społeczności szkolnej.

W każdej drużynie działają 4 osoby, które po kolei wprowadzają do tematu, przedstawiają argumentację, zbijają argumenty przeciwników oraz podsumowują debatę. Ważną rolę pełni marszałek, który stoi na straży zasad i mierzy czas. 

Aby debata okazała się jeszcze bardziej emocjonująca możecie przeprowadzić głosowanie przed i po debacie wśród swoich widzów i porównać wyniki. 

O debacie oksfordzkiej w kontekście krytycznego myślenia pisałam też w TYM WPISIE.

2. Wizytówka historyczna/herstoryczna

Choć metoda ta kojarzy się głównie z młodszymi uczniami, to jednak z doświadczenia wiem, że świetnie sprawdzi się również wśród starszej młodzieży. Zadanie polega na wyszukaniu ludzi, którzy w historii zasłużyli się dla ochrony naszej planety (taką listę mogą stworzyć uczniowie, albo nauczyciel/ka) a następnie stworzeniu ich wizytówek w małych grupach. 

Wizytówki można stworzyć w programie graficznym (wtedy dodatkowo rozwijamy kompetencje związane z nowoczesnymi technologiami. Możecie zaproponować uczniom np. pracę w Canvie) lub w formie papierowej. Każda wizytówka powinna zawierać imię i nazwisko osoby, jej krótki biogram oraz odpowiednie ilustracje. Powinna być kreatywna i merytoryczna.

Innym wariantem tego ćwiczenia może być założenie konto w mediach społecznościowych (Facebook, Instagram) dla naszego bohatera/bohaterki. 

Moje propozycje kobiet, które możecie zaproponować w tym ćwiczeniu: Wangari Maathai, Ingeborg Beling, Edith Farkas, Isatou Ceesay i Maria Telkes, które znalazłam w książce Kobiety, które ratowały planetę.

Metoda idealna na historię, ale też geografię, wos czy lekcję wychowawczą.

3. Zaplanujcie/przeprowadźcie kampanię społeczną

Jednym z moich ulubionych projektów jest przygotowywanie lub/i przeprowadzanie przez klasy kampanii społecznych. Taki projekt rozwija naszych podopiecznych wszechstronnie, daje też możliwość większego zidentyfikowania się z problemem katastrofy klimatycznej,

Uczniowie i uczennice w niewielkich grupach mogą stworzyć program kampanii np. uświadamiającej zmiany klimatyczne, albo pokazującej dobre praktyki przeciwdziałania tym zmianom. Kampania może być przeprowadzona w social mediach, na terenie szkoły albo miasta! 

Kampania powinna być dobrze zaplanowana, powinna mieć chwytliwe hasło i identyfikację wizualną. Warto przygotować spot reklamowy do social mediów (powinien być krótki – maksymalnie minutowy) oraz plakat. Grupy powinny zastanowić się nad zasięgiem kampanii (szkoła, dzielnica, cały kraj, tylko social media, uliczne happeningi itp) oraz nad potencjalnymi partnerami. 

Na koniec warto podsumować projekt, zastanowić się nad tym co się udało, co należy poprawić następnym razem. I celebrować sukces.

Taki projekt można zrealizować na WOS-ie, lekcji wychowawczej, geografii… Może być też projektem ogólnoszkolnym.

Bonus – film „Można panikować”

Zachęcam również do obejrzenia filmu „Można panikować”, który opowiada historię prof. Szymona Malinowskiego, dyrektora Instytutu Geofizyki Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Profesor zajmuje się zjawiskami prowadzącymi do zmian klimatycznych i od lat ostrzega o nadchodzącym zagrożeniu. Praca z tym materiałem może okazać się idealna na lekcję wychowawczą.

To tylko kilka przykładów na to, jak w ciekawy sposób wpleść edukację klimatyczną do praktyki szkolnej, ale możliwości jest zdecydowanie więcej. Jakie są Wasze dobre praktyki? Jakie macie pomysły na edukację klimatyczną?

Jeden komentarz

  • Petrus

    Z zainteresowaniem zajrzałem na Pani stronę, jako że byłem swego czasu nauczycielem, historia jest moją pasją od małego szkuta (a jestem emerytem), wreszcie oświata jest mi bliska z racji tradycji rodzinnych. Z tych, i wielu innych, powodów usilnie radziłbym jednak przemyśleć kwestię tzw. „kryzysu klimatycznego” i edukację na tym odcinku, jako że z przyczyn tak zawodowych, jak i innych, dobrze wiem, że nic takiego nie ma miejsca, a gdyby faktycznie istniało, to byłoby o wiele za późno na jakiekolwiek działania. Cała wrzawa ma stanowić alibi dla paśnika ustawionego przez grupkę cynicznych cwaniaków, którzy czerpią z tego korzyści (choćby handel limitami emisyjnymi), skorumpowani „uczeni” dostają za diabła warte badania granty i długo mógłbym tak wymieniać. W warunkach stricte polskich dochodzi jeszcze jedna kwestia, mianowicie spartolonej melioracji zarówno przez sanację, PRL jak i III RP. Przypomnę, że gospodarka wodna to nie tylko odwadnianie, ale – gdy trzeba – także nawadnianie. Że nie wspomnę i notorycznym papraniu środowiska, jak to się ostatnio zdarzyło na Odrze.
    A tak w ogóle to chętnie podyskutowałbym o nauczaniu historii, bo bardzo mnie to zaciekawiło. Sam mam na ten temat przemyślenia, tzn. nie tylko nt. nauczania, ale przede wszystkim uprawiania historii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.